Zbliża się czas powrotów do korzeni. Jak nasi praojcowie będziemy spożywać karkówkę i kiełbasę z piwem, pod gołym, jak je Pan Bóg stworzył - niebem. Zasilając przy tym ekosystem poprzez wystawianie się na pokarm komarom, które z kolei wystawiają się ptakom, te z kolei oddają swe życie wilkom i hieną a te składają się w ofierze myśliwemu, by ten przysądził z nich kiełbasę "biwakową" albo "studencką". Koło natury zatacza się. Dodatkowo, kazirodcze obcowanie z matką naturą pozwala złapać drugi oddech w zwykłym pozbawionym zieleni życiu ludzi z wielkich miast.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz